ANTOLOGIA "Kilka chwil miłości" Praca zborowa

07 września 2020

Antologia "Kilka chwil miłości" to zbiór krótkich opowiadań mówiących o tym wspaniałym uczuciu. Autorzy postarali się i dzięki nim możemy poczytać o różnych obliczach miłości. Miłości dojrzałej, młodzieńczej, a także miłości psa do człowieka. Książka jest tak świetnie napisana, że przeczytałam ją jednym tchem a po jej zakończeniu wciąż było mi mało. Dodatkowo chciałabym Wam przypomnieć, że właśnie Antologię objęłam PATRONATEM MEDIALNYM. Z czego bardzo jestem dumna! 

ANTOLOGIA "Kilka chwil miłości" Praca zborowa


Nie zamierzam opisywać wszystkich opowiadań, lecz wymienię kilka, które zapisały mi się najbardziej w pamięci.

Zacznę od Anny Głowacz "Mój przyjaciel człowiek" i od razu mianuję ją na mistrza opowiadań, jeżeli chodzi o tą antologię. Tu narratorem jest nie człowiek a pies. Opowiada on swoją historię mieszkania  w domu pewnego małżeństwa. Poznajemy jego smutki i radości, obawy przed utratą swoich kochanych właścicieli. Bardzo poruszyła mnie ta historia, do tego stopnia, że nie jedna łza poleciała mi w momencie, gdy psiak odchodzi za tęczowy most. Od razu zaczęłam przypominać sobie mojego pieska i jego ostatnie chwile. Nawet teraz pisząc te słowa wzruszam się...

Drugim opowiadaniem, które zostało zadedykowane mamie autorki było "Gniewińskie niebo" napisane przez Adrianę Rak. Historia pewnej pary została tak przedstawiona, że z wielką radością zapoznałabym się z całą książką, a nie tylko opowiadaniem na kilka kartek. Tu możemy zobaczyć jak wygląda dojrzała miłość po ponad czterdziestu latach małżeństwa. Czyżby autorka dedykacją dała znać, że to historia jej rodziców?

Alicja Skirgajłło w swojej "Walentynkowej niespodziance" napisała o uczuciu, które było dość skomplikowane. Była to gorąca miłość, w której główną rolę odegrał niegrzeczny bohater.  W dodatku można uznać, że to opowiadanie z namiastką erotyki. I w tym przypadku również przeczytałabym całą książkę, a nie kilka kartek. Wydaje się, że to opowiadanie ma w sobie potencjał.

To tylko trzy wymienione historie a w książce znajdziemy o wiele więcej. Są one krótkie, więc szybko się je czyta. Ale co najważniejsze - wciągają i czasami dają dużo do myślenia. Warto zabrać się za tą książkę póki jest ciepło. Bardzo fajnie czyta się ją w plenerze.  

2 komentarze:

  1. Dobrze wiedzieć, że jest to dobra książka. Aktualnie w kolejce najbliżej czeka antologia ,,Deszczowe sny".


    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę więc o niej pamiętać przy najbliższym spacerze!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life