#63 Ewa Przydryga - "Bliżej, niż myślisz"

30 lipca 2020

"Bliżej, niż myślisz" to książka, na którą czekałam od chwili, gdy tylko dowiedziałam się, że historia dzieje się w Gdyni. Jako miłośniczka i mieszkanka tego miasta z wielką przyjemnością czytam pozycje, których akcja dzieje się właśnie tu. Lubię wyobrażać sobie miejsca, ludzi, rzeczy, by jeszcze bardziej poznać historię i jej klimat. Tak było i tym razem! 

Ewa Przydryga - "Bliżej, niż myślisz"

Nika Werner to właścicielka pensjonatu w Gdyni oraz kobieta po przejściach. Najpierw straciła małą siostrę a później ojca, a jakby tego było mało dorastała u boku matki, która znęcała się nad nią psychicznie. Jej dorosłe życie również nie było jak z bajki. Miała męża, lecz w ich związku nie układało się najlepiej. Myśleli o rozwodzie, lecz nagle okazało się, że Nika jest w ciąży. Ta sytuacja sprawiła, że postanowili spróbować być ze sobą. Niestety los bywa przewrotny. W życiu naszej bohaterki pojawia się Człowiek Bez Twarzy - tak go nazywa. Prześladuje ją tak długo, aż przytrafia się tragedia - umiera jej nienarodzone jeszcze dziecko. To wszystko sprawia, że kobieta trafia do szpitala psychiatrycznego, a później swoje złe myśli topi w alkoholu. Niestety tabletki, które ma zażywać każdego dnia w połączeniu z procentami mogą przynosić różne efekty.


W wolnych chwilach obserwuje przez system monitoringu to co się dzieje w pensjonacie i wokół niego. Nagle dostrzega, że drzwi od pokoju numer cztery są otwarte, widzi również jak zamaskowany mężczyzna wynosi ciało i pakuje je do bagażnika do swojego auta. Nika jest przerażona, nie wie co ma robić. Zaczyna zastanawiać się czy to co widziała jest prawdą, czy może urojeniem spowodowanym pomieszaniem alkoholu z tabletkami. Mimo wszystko postanawia wezwać policję. Gdy ta przyjeżdża okazuje się, że pokój nie ma żadnych śladów obecności kogokolwiek. A co najgorsze zniknęły karty pamięci, więc nie ma dowodu, że w tym miejscu wydarzyła się jakaś tragedia. Policja zna Nikę i nie bardzo wierzy w jej zeznania, ta jednak postanawia na 'własną rękę' znaleźć mordercę. Pierwsze podejrzenia padają na sąsiada. Przez przypadek znajduje u niego album, w którym są zdjęcia kobiety, która zginęła. Lecz czy ten trop okaże się strzałem w dziesiątkę?
Ale to nie wszystko... Owy morderca zjawia się kolejny raz, tym razem atakuje przyjaciółkę naszej bohaterki oraz montera, który przyjechał naprawić bojler. Ślad na policzku mężczyzny przypomina coś na kształt sygnetu. Wtedy Nika przypomina sobie, że jedyną osobą, którą zna i ma taki sygnet jest partner jej matki. Automatycznie robi z niego kolejnego podejrzanego. 

Czytając książkę ciągle byłam przekonana, że dana osoba jest zabójcą, po czym okazywało się, że moje myśli były błędne. Zakończenie i odkrycie, kto i dlaczego zamordował tamtą kobietę jest zaskakujące i w ogóle nie pomyślałabym, że to ta osoba. Autorka wykonała kawał dobrej roboty pisząc tak doskonalą historię! Do samego końca trzyma w napięciu i nie jest przewidywalna jak większość kryminałów! A co najważniejsze, czyta się ją bardzo szybko! Trzy godzinki i po książce!
I wiecie co, z wielką radością obejrzałabym film na podstawie książki! Autorko, Pani Ewo, co Pani na to..?! Obiecuję, że pierwsza kupię bilet na seans! 

1 komentarz:

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life