11:18

Życie zaczyna się po trzydziestce - list do samej siebie na 30 urodziny!

Moja droga...

Czas leci nieubłaganie szybko. Dopiero co stałaś się pełnoletnia - pamiętasz swoją imprezę urodzinową? Masę prezentów, mnóstwo życzeń. Byłaś taka dumna, że masz te osiemnaście lat. Wiedziałaś, że wkraczasz w nowe życie. Życie dorosłego, pełnoprawnego człowieka mającego przy sobie dowód osobisty. Zaczęłaś odpowiadać sama za siebie, zaczęłaś budować swoją przyszłość 'na poważnie'. W krótkim czasie zaczęłaś odpowiadać również za innych, ponieważ w Twoim portfelu obok dowodu osobistego pojawiło się prawo jazdy. Po osiągnięciu pełnoletności doceniłaś to co mówili Ci bliscy. Uprzedzali Cię, że czas zacznie płynąć szybciej, nie wierzyłaś im wtedy. Przekonałaś się nieco później i teraz w rozmowach z młodszymi od siebie dajesz rady, aby korzystali z młodzieńczego wieku, bo on już nigdy nie wróci. Poznałaś wspaniałego chłopaka, z którym poznawałaś świat, życie. Wspólnie uczyliście się co to miłość, zaufanie. Poznawaliście smak małych sprzeczek i drobnych kłótni. Wasze uczucie każdego dnia było silniejsze. Na tyle silne, że postanowiliście wspólnie zamieszkać w obcym mieście. To Was zbliżyło do siebie jeszcze bardziej, na tyle, że staliście się rodziną. Taką prawdziwą, ze wspólnym nazwiskiem, kredytem na głowie, własnym mieszkaniem. Dodatkowo zyskaliście drugą rodzinę, rodzinę męża i żony. W międzyczasie skończyłaś studia. Pani Magister pięknie brzmi, prawda? Pamiętasz zapewne jaka zdenerwowana wchodziłaś na salę egzaminacyjną. Mąż uspokajał Cię, bo wiedział, że sobie świetnie poradzisz. Tak też było! Każdy był z Ciebie dumny i jest do dzisiaj.


Życie zaczyna się po trzydziestce - list do samej siebie na 30 urodziny!

Życie mija z dnia na dzień, dni lecą jak szalone i już niebawem będziesz miała trzydzieści lat. Patrząc wstecz pewnie zastanawiasz się kiedy to zleciało? Sama nie wiem! Ale wiem jedno nie zmieniaj się! Kończysz 'dzieścia' lat, ale świat się na tym nie kończy. Skąd o tym wiem? Bo jestem Tobą, ale tą z przyszłości! Chcę Ci w tym liście przypomnieć jakie masz wspaniałe życie. Chcę również pokazać Ci, że po urodzinach nic a nic się nie zmienia. Tak, wiem, że dowód i liczby w nim nie kłamią, ale chodzi mi o charakter oraz patrzenie na świat. Powiem Ci więcej - życie zaczyna się właśnie po przekroczeniu tej magicznej liczby trzydzieści! Dla wielu osób ten wiek jest wiekiem przełomowym - dopiero dojrzewają do tego, aby założyć rodzinę, zakładają własne firmy, czy też rezygnują z pracy, w której się męczą. I czuje, że z Tobą będzie podobnie. Wiem, że masz mnóstwo planów, które starasz się realizować każdego dnia. Z całych sił, lecz małymi kroczkami idziesz po to, co wyznaczyłaś sobie na cel. I to właśnie w Tobie mi się podobało od zawsze! 

Upór, który miałaś do tej pory miej również później. Niektórzy mówią, że to zła cecha, ale dzięki niej możesz osiągnąć to czego pragniesz. Cieszę się, że nie przejmujesz się opinią innych i robisz to na co masz ochotę. Nie każdy tak potrafi! Fajne jest to, że nie idziesz za tłumem. Ktoś coś ma, to niech ma - ty jak będziesz miała ochotę to w odpowiednim czasie również to zdobędziesz. Nie musisz być na topie, na czasie. Jesteś szczęśliwa tu i teraz i to najważniejsze! 

Jedno co mi się w Tobie nie podoba to fakt, że za szybko się poddajesz - oczywiście nie zawsze, ale czasami. Pamiętaj, że nie możesz wątpić w to co robisz. To, że jakaś rzecz nie wyszła Ci nawet trzy razy, wcale nie oznacza, że nigdy nie wyjdzie. Próbuj z całych sił i jak to zawsze mówiłaś "walcz o to co kochasz" i tyczy się to wszystkiego - planów, marzeń, celów. Mam nadzieję, że w przyszłym roku zmienisz swoje nastawienie. W sumie to nie mam nadziei, ja wiem, że tak będzie! 

Chciałabym, abyś zmieniła coś jeszcze w sobie. Nie rób problemów z małych rzeczy. Czasami czepiasz się o drobnostki, płaczesz bo stłukłaś szklankę czy podarły się skarpetki. Oczywiście rozumiem, że jesteś uczuciową osobą i bardzo przywiązujesz się do wszystkiego, no ale bez przesady! Wyluzuj, zluzuj czy jak to tam młodzi mówią. My staruchy po trzydziestce to już nie wiemy jakie słownictwo panuje wśród nastolatków. 

No właśnie i już obrażona! Ja tylko żartowałam! Tego też musisz się nauczyć - odróżniania żartów od faktów. Uda Ci się to, prawda? Trzymam kciuki! 

To może rozpoczniemy naukę już teraz. Więc... Ty jako starolata będziesz musiała nawet zacząć używać innych kosmetyków. Kremy z napisem 30+ to nie przelewki. Spójrz w lustro - widzisz pierwsze zmarszczki? Nie? Uff.. to dobrze! Jeszcze nie masz się co martwić, ale pamiętaj lada dzień coś może się pojawić. Miej oczy szeroko otwarte - drogerie z kremami dla  - starolatów, czy starolat? Wybierz sobie - już czekają. Zacierają łapki, aż wydasz u nich trzydzieści złotych na krem. Widzisz, tak myślę o tym ile lat będziesz miała, że nawet cenę kremu użyłam z tą magiczną liczbą. 

Widzę, że już kumasz bazę - tak chcę się odmłodzić i troszkę Cie rozśmieszyć - i przestaniesz dąsać się jak mała dziewczynka na jakieś durne żarty. 

To teraz przejdźmy dalej... Ty jako starsza Pani w wieku trzydziestu lat musisz zadbać o swoją kondycję fizyczną. Mówiąc zwyczajnie - czas ruszyć dupę. Twoja przemiana materii jest zupełnie inna niż była kiedyś. Może tak się zdarzyć, że ulubione spodnie nie będą mogły się przecisnąć przez pewną część ciała. A to znak, że oprócz ograniczenia słodyczy, bo jesz je w ogromnych ilościach, będziesz musiała ruszać się więcej - wiesz jakieś spacerki, bieganko, czy coś tam innego. Ja bym radziła Ci już teraz wziąć się za to. Czym szybciej pokochasz sport, tym lepiej. Tak, wiem, że biegałaś i co z tego wyszło? Lenistwo jak zawsze wzięło górę! Tak nie może być, sport to zdrowie i przy tym zostańmy! 

Powiem Ci, że trzydziestka jest magiczna i nie myśl inaczej! W jakiś sposób poznałaś życie, spotkałaś się z wieloma sytuacjami tymi złymi i dobrymi. Życie zweryfikowało kto jest tym prawdziwym, a kto fałszywym - takim, który jest jak czegoś potrzebuje. Masz inne myślenie, inne wartości cenisz. Tak jakoś lepiej jest, szczęśliwiej!

A teraz idź proszę pod kocyk, najlepiej taki tylko Twój. Albo wiesz co - mam pomysł! Zrób sobie prezent na 30 urodziny! Tak, dobrze czytasz - podaruj sama sobie coś co nie tylko będzie praktyczne, ale także i w jakimś stopniu spowoduje uśmiech na Twojej twarzy. Ja mam dla Ciebie propozycję. Jako, że uwielbiasz jesień i zimę, a co za tym idzie wyczekujesz długich wieczorów, które nie zawsze są tak ciepłe jakby się chciało - podaruj sobie koc! Taki miękki, delikatny - jak Ty to mówisz - pluszowy, milusi. Najlepiej jak będzie na nim jakiś napis i tu też mam pomysł! "Jeżeli widzisz ten napis, przynieś mi coś słodkiego!" I Twój mąż za każdym razem wchodząc do pomieszczenia, w którym przebywasz będzie miał ze sobą jakąś pychotkę. Super wymyśliłam, prawda?!

Jako, że Ty jesteś Pani kalendarzowo-plennerowa, to drugim prezentem, który przyda Ci się z całą pewnością niech  będzie właśnie plenner. Dzięki niemu będziesz mogła zaplanować podbój świata, tak po królewsku, czyli tak jak umiesz najlepiej. Dodatkowo warto jest na okładce umieścić jakiś napis - wiesz personalizowane prezenty są najlepsze, bo takie bardziej osobiste. Moim zdaniem adres bloga będzie idealny. Gdybyś zapomniała - oczywiście ze starości - co wpisać w wyszukiwarkę, by znaleźć swoją stronę, plenner Ci pomoże.

Jednak to było głupie. Zanim Ty zabierzesz się do sprawienia sobie niespodzianki to minie kolejne - uwaga - trzydzieści lat! Ty zawsze innych stawiasz na pierwszym miejscu, a o sobie zapominasz. Normalka u Ciebie! Więc ja Tobie go podaruje, byś w Nowy Rok dla Ciebie tak ważny, weszła z ciepłym kocem i plannerem. Dodatkowo dorzucam Ci kartkę urodzinową, byś mogła zacząć świętowanie wcześniej. W styczniu podczas dmuchania świeczek musisz być uśmiechnięta i w pełni sił na podbój świata!

Dobra, nie będę Cię już zamęczała. Przyszłość jest fajna, oczywiście ta po trzydziestce. Nie masz się czego obawiać. Nadal jesteś mądra, ładna, z wieloma pomysłami. A wiek to tylko liczba, bo najważniejsze jest to na ile się czujesz. A czujesz się na osiemnaście, prawda? I tak trzymaj! Nie patrz na ograniczenia, nie przejmuj się niczym. Chcesz płakać - płacz, chcesz przeklinać - rób to. A nawet jak chcesz skakać po kałużach, czy zimą lepić bałwana pod blokiem - rób to. Życie masz jedno i korzystaj z niego jak najlepiej! Pamiętaj, że nikt za Ciebie życia nie przeżyje! Droga, którą idziesz jest tylko Twoja, tak jak wybory, których dokonujesz każdego dnia! 

Poza tym pamiętaj, że Ty nie będziesz trzydziestolatką, tylko osiemnastolatką z dwunastoletnim doświadczeniem!


Życie zaczyna się po trzydziestce - list do samej siebie na 30 urodziny!

Życie zaczyna się po trzydziestce - list do samej siebie na 30 urodziny!

Życie zaczyna się po trzydziestce - list do samej siebie na 30 urodziny!

Życie zaczyna się po trzydziestce - list do samej siebie na 30 urodziny!

Życie zaczyna się po trzydziestce - list do samej siebie na 30 urodziny!

Życie zaczyna się po trzydziestce - list do samej siebie na 30 urodziny!

Życie zaczyna się po trzydziestce - list do samej siebie na 30 urodziny!

Życie zaczyna się po trzydziestce - list do samej siebie na 30 urodziny!

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale urodziny będę miała dopiero w styczniu :)

      Usuń
  2. Ja tydzień temu skończyłam 30 lat. To straszne... Zatrzymałam się gdzieś na 20.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepięknie i bardzo mądrze napisane...tak zgadzam się życie zaczyna się po 30 i tylko od nas zależy jak będziemy żyć...kiedyś gdzieś przeczytałam że nasze życie składa się z czterech etapów, pierwszy to dzieciństwo, drugi to dorastanie, trzeci do dojrzałość ostatni to starość...ale nie wiemy na jakim etapie nasze życie się zatrzyma...więc żyjmy tak żeby móc spojrzeć w lustro i powiedzieć jestem szczęśliwa.Życzę żeby każdy dzień przynosił to co dobre i piękne ����

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja na pocieszenie dodam, że po trzydziestce jest jeszcze fajniej:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 My World by Dagmara Rek , Blogger