17:16

Bądź szczęśliwa! Są na to sposoby!

Bądź szczęśliwa, uśmiechaj się każdego dnia, spełniaj swoje marzenia, realizuj cele i dziękuj za każdy dzień wśród swoich bliskich. Bądź szczęśliwa dla siebie! Gdy Ty zaakceptujesz swoje niedoskonałości, pogodzisz się z porażkami i niepowodzeniami poczujesz się wolna. Pokochaj siebie, wtedy pokochają Cię inni. Teraz zastanawiasz się jak być szczęśliwą, skoro kredyt na głowie, dzieciaki dają się we znaki, mąż często wkurza, a szef... cóż jak to szef, wymaga wiele lecz nic od siebie nie daje w zamian. Powodów przez co jesteś smutna i rozdrażniona jest wiele, ale wszystko zależy od tego jak spojrzysz na każdy problem i to wszystko co Cię otacza. Ja mam dla Ciebie kilka sposobów, byś wstając każdego dnia z łóżka miała uśmiech na ustach a w głowie same pozytywne myśli.


Bądź szczęśliwa! Są na to sposoby!



1. Przeszłość zostaw za sobą!

Pierwszy krok do bycia szczęśliwą i wyzwolenia się od złych myśli to zapomnienie tego co było kiedyś. Zacznij życie na nowo, zamknij pewien rozdział i ciesz się tym co teraz masz. Doskonale wiem i rozumiem, że nie można całkowicie odciąć się od przeszłości, ale postaraj się. Uważam, że wszystko to co się wydarzyło w naszym życiu - złego i dobrego - było dla nas nauczką, pokazaniem, że z każdej opresji potrafimy wyjść obronną ręką. Zdanie, z którym idę przez życie to "Nic nie dzieje się bez przyczyny", dzięki temu nie załamuje się, gdy coś mi nie wychodzi. Staram się z każdej sytuacji wyciągnąć jakieś pozytywne wnioski. Zrób tak samo! Każde niepowodzenie zamień w małą zaletę, zauważ co dała Ci przeszłość, czego się nauczyłaś. Zapewne stwierdzisz, że stałaś się mądrzejsza i teraz byś postąpiła zupełnie inaczej. I to jest właśnie zaleta przeszłości. Uczysz się na własnych błędach i teraz Twoje życie może być zupełnie inne.

2. Nie obwiniaj innych za swoje niepowodzenia!

Starałaś się bardzo, jednak coś Ci nie wyszło. W tym przypadku lepiej zrzucić winę na kogoś - na znajomych, złego szefa, trenera, dzieci, męża... Najlepiej to oczyścić się ze wszystkiego, nie brać winy na siebie. Można iść na łatwiznę, lecz czy jest to zgodne z Twoim sumieniem i Twoimi przekonaniami? Wydaje mi się, że za jakiś czas zaczniesz żałować i stwierdzisz, że Twoje niepowodzenie to Twoja sprawa. Jesteś tylko, a może i aż człowiekiem, który popełnia błędy. To jest normalne i zrozum w końcu - nie ma ludzi idealnych. Możesz być idealna dla swojego partnera, ale on też widzi Twoje wady (tak, masz wady, zauważ je). Zawaliłaś z projektem w pracy - szef zły na Ciebie, a Ty na niego, bo według Ciebie to jego wina, że Tobie nie wyszło. Ale spójrz na to inaczej - może to Ty źle ułożyłaś swój plan dnia dlatego Ci nie wyszło? Pamiętaj, że dobra organizacja to podstawa. W niej na pierwszym miejscu stawiasz sprawy najważniejsze, kończąc na mniej ważnych. Nie wyszło Ci ciasto zaczynasz krzyczeć na dzieci, że nie potrafiły zając się sobą przez chwilę, abyś Ty mogła ukręcić ich ulubiony sernik. A może pójdziesz o krok dalej - mieszając ciasto dziecko paluszkiem spróbowało i... nagle uświadamiasz sobie, że to jest ta przyczyna Twojego niepowodzenia. Wiesz cudownie jest być idealną kobietą bez wad i sądzę, że każda z nas marzy o czymś takim - perfekcjonistka w każdym calu. Musisz się obudzić i zrozumieć, że Ty nie żyjesz w bajce, gdzie szczęście przelewa się litrami. Wstając rano nie zawsze wyglądasz cudownie a stając na wadze raz masz kilogram więcej a raz mniej. Masz wady i zalety, które czynią z Ciebie cudowną kobietę! Zrozum to! Niepowodzenia czynią z Ciebie osobę nietuzinkową, pokazują, że mimo przeciwności losu jesteś silna i poradzisz sobie ze wszystkim. Idąc z uniesioną głową pokazujesz innym, że da się żyć tu i teraz, nie patrząc w przeszłość! Gdy coś się nie uda - przyznaj się do tego, obróć to w żart. Nie przejmuj się - każda z nas ma na swoim koncie porażki i te mniejsze i większe.

3. Pokochaj swoje niedoskonałości!

Wiem, że jest bardzo wiele kobiet, które narzekają na swoją figurę, cerę, wagę. Niestety ale ja tego nie potrafię zrozumieć, ponieważ uwielbiam w sobie wszystko. Wysoka samoocena bierze się z różnych źródeł. Pierwsze rodzice wpajają nam, że jesteśmy cudownymi dziećmi. Kochają nas mimo wszystko i akceptują w pełni. Będąc nastolatkiem zyskujemy akceptacje znajomych. Często można zauważyć, że znajomi inspirują się nami (ubiorem, zachowaniem). Kolejnym krokiem jest akceptacja i miłość męża/partnera. Gdy czujemy się kochane i pożądane nasza samoocena wciąż jest na tym najwyższym poziomie. Więcej na temat miłości do siebie i akceptacji swoich niedoskonałości przeczytacie w moim starszym wpisie - zaakceptuj swoje niedoskonałości, pokochaj siebie.

4. Nie wstydź się komplementów!

Już chyba od dziecka mamy problem z przyjmowaniem pochwał, komplementów. Gdy ktoś powie nam coś miłego nie wiemy jak się zachować i zazwyczaj mówimy "weź przestań". Dlaczego tak robimy? Są dwie opcje: pierwsza to taka, że nie wierzymy w siebie. Myślimy, że ktoś powiedział nam komplement, ponieważ chciał nam sprawić przyjemność, a w rzeczywistości wcale tak nie myśli. Druga opcja to taka, że boimy się przyznać do tego, że również jesteśmy czymś tak samo zachwyceni jak osoba, która mówi nam miłe słowo. Robimy to wtedy, gdy obawiamy się, że ktoś sobie o nas źle pomyśli. Ale czy na serio interesuje Cię innych zdanie? Wydaje mi się, że zdajesz sobie sprawę z tego, że każdy z nas jest inny. To co Tobie się podoba, nie musi oznaczać, że spodoba się komuś innemu. Właśnie tak się rodzi hejt. Przez odmienne zdanie na jakiś temat następuje hmm... wymiana zdań - każdy z Was chce przekonać drugą osobę do swoich racji. Cała ta rywalizacja przeradza się w wyzwiska, ośmieszanie, upokarzanie. Ty bądź sobą, tak zwyczajnie! Ciesz się z komplementów, a przede wszystkim dziękuj za nie z uśmiechem na twarzy! Czasami bywa tak, że ktoś zanim powiedział Ci coś miłego 'bił się' z własnym wstydem. Gdy w końcu odważył się i powiedział Ci, że jesteś śliczna... co zrobiłaś? Zamiast ucieszyć się, to 'zgasiłaś' daną osobę jednym głupim wyrazem. Jeżeli masz dzieci, to każde Twoje zachowanie 'jest na celowniku'. Dzieciaki chłoną wszystko jak gąbka, mimo że Ty nie zawsze jesteś tego świadoma. Pokaż im, że na komplementy zasługują nie tylko kobiety, lecz także mężczyźni. Jeżeli Twój mąż przygotował super obiad, pochwal go i powiedz, że uwielbiasz gdy zaskakuje Cię nowymi daniami. Jeżeli nastoletni syn wyszykował się na randkę z dziewczyną i podoba Ci się to jak wygląda w nowej koszuli - powiedz mu to. Od małego ucz dzieci komplementów - jak je mówić i jak przyjmować.

5. Bądź sobą!

Bądź sobą i tylko sobą! Nie udawaj nikogo, nie wzoruj się na innych. Jeżeli masz ochotę płakać - płacz, jeżeli przeklinasz - rób to. Bądź szczerą osobą, mów to co myślisz. Być może wiele osób obrazi się na Ciebie, być może stracisz 'przyjaciół' zaraz po tym jak powiesz im prawdę, która może zaboleć. Lecz... osobiście uważam, że szczerość pokazuje nam kto tak naprawdę ceni nas i szanuje za to jakimi jesteśmy ludźmi. Kłamać i oszukiwać potrafi każdy. Człowiek to takie stworzenie, które chce aby wszystko wychodziło najlepiej, aby odnosił same sukcesy. Lecz pamiętajmy, że porażki i niepowodzenia też są ważne. Niestety nie każdy (no dobra praktycznie nikt) nie lubi wytykania błędów, pouczania. Chcemy być idealny w każdym calu i może to być oczywiste, ale niestety nie jest. Jesteśmy tylko i aż ludźmi, którzy popełniają błędy i nie należy się ich wstydzić, tylko umieć przyznać do porażki. Prawdziwy przyjaciel powie Ci co robisz źle, nie po to aby Cię zdołować, lecz po to, aby w jakiś sposób Ci pomóc. Wyobraź sobie, że jesteś na zakupach i spodobała Ci się super sukienka. Przymierzasz ją i pytasz np. ekspedientkę. Ona oczywiście zachwala, prawi Ci komplementy, lecz Ty mimo wszystko nie jesteś do tego przekonana. Czym dłużej stoisz przed lustrem widzisz, że sukienka pogrubia Cię, jest za długa i wiele, wiele innych. Mimo tego sprzedawczyni mówi, że wystarczy jedna wizyta u krawcowej i skoro tak bardzo szukasz wad w danej rzeczy, to specjalistka pomoże Ci tak ją przerobić, aby leżała na Tobie idealnie. Ty marnujesz wiele czasu w sklepie zastanawiając się co zrobić - czy kupić i przerobić, czy jednak zrezygnować. A teraz wyobraź sobie, że do tego samego sklepu idziesz z kimś komu ufasz - ta osoba od razu mówi Ci, że sukienka nie jest dla Ciebie wymieniając jej wady. Wychodzi gdzieś i zaraz wraca z idealnie dopasowaną do Ciebie. Ta osoba była szczera, nie kłamała Ci w oczy, że jest super. A przecież mogła prawda? Mogła pomyśleć, że jak powie Ci prawdę Ty się obrazisz. Ale szanuje Cię i chce dla Ciebie dobrze, więc woli być sobą i mówić to co myśli. To tylko jeden przykład a mogłabym znaleźć ich całe mnóstwo. Nie zmieniaj się, kto ma Cię lubić będzie to robił mimo wszystko! 


Zajrzyj również tu:

2 komentarze:

  1. Tak sobie pomyślałam, że dopiero niedawno nauczyłam się przyjmować komplementy. Wcześniej było mi jakoś..głupio? Czułam się zażenowana? Wszystkiego chyba po trochu... na szczęście mi przeszło;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 My World by Dagmara Rek , Blogger