11:51

Węglowy żel - peeling - maska Biotaniqe

Wiele razy widzieliście na moim instagramie (gusiazet) kosmetyk w czarnej tubie. Zapewne zastanawialiście się co to takiego. Właśnie w tym poście wyjaśni się ta zagadka. Markę Biotaniqe bardzo polubiłam i staram się używać ich kosmetyków każdego dnia. Mogliście poczytać już o zaawansowanym serum ochronnym, oraz o bioaktywnym kremie regenerującym. Tym razem zapraszam Was na zapoznanie się z moją recenzją produktu 3w1 - żel, peeling i maska. Czy się polubiliśmy?


Węglowy żel - peeling - maska Biotaniqe


Nie wierzę w produkty 3w1, 8w1 i tak dalej... Według mnie jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Wielkich cudów nie oczekiwałam podczas używania tego kosmetyku. Najpierw zastosowałam go jako peeling do twarzy i niestety w tym przypadku się on nie sprawdził. Drobinki są zbyt małe, by usunąć martwy naskórek i oczyścić twarz. Mimo wszystko dalej próbowałam... Kolejne podejście to użycie tego produktu jako maski do twarzy. Posmarowałam twarz, czekałam odpowiedni czas, zmyłam i ucieszyłam się, że moja skóra jest taka gładka i delikatna. Minusem jest zmywanie kosmetyku. Niestety, ale ciężko schodzi z twarzy. Ja znalazłam na niego sposób - mokrym wacikiem ściągam 'czarną maź', następnie przemywam twarz wodą. Jest to produkt delikatny, więc można używać co nawet codziennie. Zaskoczył mnie zapach, który jest przyjemny i delikatny, całkiem inny niż przy kosmetykach z węglem. Nie stosowałam go jako żel, muszę to nadrobić. 
Moja ogólna ocena kosmetyku? Mówiąc szczerze, to troszkę zawiodłam się. Spodziewałam się czegoś więcej po kosmetyku z węglem. Jak dla mnie jest on zbyt delikatny, konsystencja za rzadka. A po dłuższym stosowaniu niestety zaczął wysuszać skórę.


Zajrzyj również tu:

2 komentarze:

  1. Serio? Wysusza Cie? u mnie sprawdza sie rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Też nie spodziewałam się takiego efektu, ale cóż...

      Usuń

Copyright © 2016 My World by Dagmara Rek , Blogger