Misja salon rozpoczęta - narożnik!

20 lutego 2017

Po wielu długich rozmowach, wypisaniu za i przeciw zdecydowaliśmy się kupić mieszkanie. By znaleźć odpowiednie, nie musieliśmy długo szukać. Druga oferta, którą zaczęliśmy przeglądać zainteresowała nas tak bardzo, że w ciągu kilku minut postanowiliśmy skontaktować się z biurem nieruchomości w celu umówienia się na obejrzenie tego M4. Gdy nadszedł ten dzień, byłam pełna radości, ale i też obaw, bo jak to - trzecie piętro? Wchodząc do mieszkania, które spodobało się nam najbardziej wśród wielu ofert, poczuliśmy się 'jak u siebie'. Po obejrzeniu, zadawaniu wielu pytań w ciągu kilku minut powiedzieliśmy "BIERZEMY JE". Najgorsze było czekanie na dzień, w którym dostaniemy klucze do naszego wymarzonego mieszkania. Mimo iż trzy miesiące musieliśmy czekać na ten dzień, nie dłużyło się nam wcale. Wybieranie mebli, farb, jeżdżenie po sklepach, w międzyczasie Święta Bożego Narodzenia i Sylwester - to wszystko sprawiało, że każdego dnia byliśmy coraz bliżej odbioru kluczy bez zbędnego marnowania czasu i wyczekiwania. Połowa stycznia była dla nas wyjątkowa - w momencie, gdy trzymaliśmy w dłoniach klucze poczuliśmy się prawdziwymi właścicielami mieszkania. Gdy zakończył się remont naszego gniazdka nastąpiło ostateczne wybieranie mebli. Wcześniej tylko sprawdzaliśmy co znajduje się w sklepach i co by nam się podobało. Teraz, gdy znaliśmy dokładne wymiary ścian, gdy mieliśmy zaplanowane rozłożenie mebli w każdym pomieszczeniu, zabraliśmy się za zakup mebli. 


17

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life