#44 Eric - Emmanuel Schmitt - "Felix i niewidzialne źródło"

30 marca 2020

"Felix i niewidzialne źródło" to moje pierwsze spotkanie z piórem tego autora. Po zapoznaniu się z krótką recenzją na okładce książki, stwierdziłam, że ta pozycja może być interesująca. Chociaż nie od razu zabrałam się za czytanie. Zaczynałam kilka razy, ponieważ zwyczajnie po kilku kartkach byłam znudzona. Mimo wszystko nie poddałam się i postanowiłam przemóc się, by dokończyć czytanie. Czym dłużej to robiła, tym bardziej książka mnie wciągała. Co mogę o tej książce powiedzieć? Hmm... daje do myślenia, ale jest także książką dość trudną, a nawet i depresyjną. 


Eric - Emmanuel Schmitt - "Felix i niewidzialne źródło"



0

#43 Roma J.Fiszer - "Jutro zaczyna się dziś"

26 marca 2020

W tamtym roku miałam przyjemność poznać twórczość Romy Fiszer. Pierwszą książką, którą przeczytałam była "Chata nad jeziorem". Tak bardzo mi się spodobała, że z wielką przyjemnością zakupiłam kolejną, która była aktualnie dostępna w pobliskim sklepie. Przeczytałam ją w jeden wieczór i równie bardzo jak przy poprzedniej - jestem zachwycona. Trójmiasto (i okolice) od jakiegoś czasu jest mi bliskie, więc z wielką radością czytam książki, które w swej treści opisują właśnie te tereny.

Roma J.Fiszer - "Jutro zaczyna się dziś"

0

Korean Energy - kosmetyki, które polubiłam od pierwszego użycia

23 marca 2020

Dawno nie pisałam o kosmetykach, powód był jeden - nic nowego nie kupowałam, więc nie było sensu pisać o czymś, co już zostało wypróbowane. Na początku stycznia w Biedronce zauważyłam nowe kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Oczywiście były one nowością dla mnie, bo po jakimś czasie dowiedziałam się, że większość z Was je zna i używa od dawna. Skusiłam się na nie, a w sumie skusiło mnie opakowanie oraz cena. Zaopatrzyłam się w trzy kosmetyki do twarzy oraz maskę do włosów, a w sumie jest to termo-zabieg z czepkiem. Co prawda maski nie używałam jeszcze, więc coś więcej na jej temat będę mogła powiedzieć za jakiś czas. W tym wpisie poczytacie o oczyszczającym żelu do mycia twarzy, złuszczającej masce do twarzy 2w1 oraz o matującej esencji tonizującej


Korean Energy - kosmetyki, które polubiłam od pierwszego użycia

3

#42 Pola Roxa - "Osaczona"

22 marca 2020

Gdy dostałam propozycję przeczytania książki tajemniczej autorki - zgodziłam się bez zastanowienia. "Osaczona" jest napisana na bazie doświadczeń kobiety, o której nie wiemy dużo. Jedynie to, że jest matką i pracuje w dużej korporacji branży finansowej. Nie wiemy nic więcej, ani prawdziwych danych ani tego jak wygląda. Mam nadzieję, że i Was już zaciekawiłam. Jeżeli tak - czytajcie dalej...


Pola Roxa - "Osaczona"




2

Magia poranka - jak sprawić by poranki stały się ulubione

19 marca 2020

Uwielbiam poranki, uwielbiam patrzeć na wschodzące słonce. Mając wybór - spać do 9 czy wstać o 6 zawsze wybiorę to drugie. Wiadomo, że wstawanie z samego rana może być ciężkie, ale... wystarczy, że spojrzę za okno i już mi się chce. Chce mi się wszystkiego! W dodatku każdego poranka budzi mnie słońce wpadające przez okno i mimo zasłon ono swoimi promykami smyra mnie po twarzy i sprawia, że uśmiech sam się pojawia. Pierwsze kroki zawsze kieruję do kuchni w celu włączenia czajnika. Czy może być coś lepszego niż świeżo mielona kawka zaraz po przebudzeniu? To jak zaczniesz dzień jest tak samo ważne jak jedzenie śniadań (pisałam o tym jakiś czas temu - śniadanie - najważniejszy posiłek w ciągu dnia.) W końcu nie na darmo mówi się, że np. ktoś wstał lewą nogą dlatego nie ma humoru. Ja zawsze staram się, aby właśnie rozpoczęcie dnia było idealne - wtedy wiem, że reszta dnia będzie równie dobra (nawet wtedy, gdy coś się nie uda i na chwile pojawi się smutek). 



2

#41 Jacek Masłowski, Joanna Drosio-Czaplińska - "Czasem święta, czasem ladacznica"

16 marca 2020

Bardzo lubię książki psychologiczne i jak mam tylko możliwość, to po takie sięgam. Dlatego ucieszyłam się, gdy otrzymałam "Czasem święta, czasem ladacznica". Zapoznałam się z tym, co było napisane na okładce i szczerze zaciekawiłam się. W dodatku czytając opinie w sieci nie mogłam doczekać się, aż sama znajdę czas na zapoznanie się z treścią. Cóż... Mnie ta książka w ogóle nie powaliła, czytałam ją i czytałam. Miałam wrażenie, że nigdy nie skończę czytać! Ale zawsze powtarzam, że każdy z nas ma inny gust i to co się komuś podoba, nie znaczy, że i mi się spodoba. 

Jacek Masłowski, Joanna Drosio-Czaplińska - "Czasem święta, czasem ladacznica"


2

#40 Patrycja Strzałkowska - "Niemoralne decyzje"

12 marca 2020

"Niemoralne decyzje" to czwarta książka Patrycji Strzałkowskiej. Pamiętam, gdy w "Królowych życia" mówiła o tym, że pisze swoją pierwszą książkę i powiem Wam - byłam ciekawa o czym ona będzie. Nie wiem czemu, ale jakoś nie złożyło się, abym zakupiła ją. Dopiero w moje ręce trafiła jej któraś z kolei książka, więc z ciekawością wzięłam się za czytanie. Wiem, że w internecie można spotkać wiele negatywnych recenzji, lecz mi tą książkę czytało się lekko i szybko. Nie wiem, może ja mam jakiś dziwny gust, bo szukając opinii w internecie bardzo rzadko czytamy coś pozytywnego na temat tej książki. Oczywiście jest w niej wiele do zmiany i szkoda, że autorka zrobiła takiego gniota z czegoś, co mogłoby być fajne. Już teraz mogę Wam powiedzieć, że całokształt książki był okej. Tak jak pisałam wcześniej - czytało się ją szybko i lekko, lecz gdy zaczniemy analizować każdą sytuację widzimy jak wiele jest do dopracowania. Ja wzięłam się za książkę po ciężkim dniu, gdzie chciałam coś tak zwyczajnie przeczytać. Może dlatego moja opinia jest taka jaka jest. Może nie powinnam tego pisać, ale jeżeli chcecie przeczytać coś fajnego, to weźcie jakąś inną książkę. Taką, która wniesie coś w Wasze życie. Wdaje mi się, że nie warto tracić pieniędzy na "Niemoralne decyzje".





5

#39 Charlotte Link - "Czas burz" Tom 1

09 marca 2020

Zawsze myślałam, że książki z motywem wojennym polubię i będę kupowała je tak samo często jak obyczajowe czy biograficzne. Gdy zaproponowano mi, bym przeczytała i zrecenzowała książkę "Czas burz", ucieszyłam się. Nie tylko dlatego, że dostałam taką propozycję, ale przede wszystkim opis był tak zachęcający, że bez namysłu zgodziłam się na taką współpracę. I powiem Wam szczerze, że strasznie męczyłam się czytając. Jak dla mnie książka zawiera zbyt wiele opisów, które nie wnoszą nic do treści, a są, bo... w sumie nie wiem po co, może dlatego, by zająć kartki. Oczywiście ogólna treść jest dość fajna, lecz w stu procentach wiem, że ta książka nie jest dla mnie. W ogóle tego typu książki nie są dla mnie. Mimo wszystko czytajcie dalej. W końcu każdy z nas jest inny i lubi co innego.

Charlotte Link - "Czas burz" Tom 1

5

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life