Drogeria Hebe

Jestem osobą, która nie przepada za zakupami. Oczywiście może to być bardzo dziwne dla wielu z Was. W końcu istnieje przekonanie, że kobiety mogą całymi dniami chodzić po sklepach, a zakupy są idealne na poprawę humoru. Niestety, ale to się mnie nie tyczy. Ja do sklepów chodzę wtedy, kiedy muszę. Mogę iść po zakupy spożywcze do pobliskiego dyskontu - zawsze mówię, że idę na mały spacer, przy którym zahaczę o sklep i kupię coś do jedzenia. Najgorsze dla mnie są zakupy odzieżowe, bądź kosmetyczne. Nie lubię chodzić po sklepie, szukać ubrań, przymierzać... Jest to dla mnie męczące. Nie kręci mnie wybieranie łaszków, szperanie po wieszakach. Idąc do sklepu wiem po co idę, wiem jaki rozmiar noszę - biorę daną rzecz z wieszaka, idę na szybko przymierzyć (ostatnio coraz częściej zdarza mi się kupować bez przymierzania) i do kasy. Zakupy ze mną są wyjątkowo krótkie i sądzę, że mój mąż jest dumny ze mnie z tego powodu, bo nie musi przesiadywać pół dnia w galerii. Ostatnio stwierdziliśmy, że dłużej zajmuje nam droga do sklepi i z powrotem niż zakupy odzieżowe. Tak samo mam z zakupami kosmetycznymi. Robię listę brakujących kosmetyków i wybieram się do najbliższej drogerii. Tam nie wybieram, nie przebieram - zazwyczaj kupuję to co znam i polecam, ale bywają dni, kiedy chcę przetestować nowy kosmetyk. Wtedy sięgam po pierwszy lepszy i wkładam do koszyka. Stwierdzam, że zakupy ze mną to przyjemność! Ale też zdziwienie znajomych, ponieważ praktycznie wchodzę i zaraz wychodzę ze sklepu. Czasami bywa tak, że nie zdążą spalić papierosa, a ja już jestem obok nich z siatką z zakupami. 
Nie lubię zakupów online, nawet kosmetycznych. Muszę wszystko dotknąć, potrzymać w dłoniach, cóż taka już jestem. Jak doskonale - mam nadzieję - pamiętacie, blog kiedyś był typowo kosmetyczny. A to oznacza, że od dawna uwielbiam kosmetyki, lubię pisać o nich, polecać Wam to co mi odpowiada. Kosmetyki zazwyczaj kupuję sama, ale bywają różne propozycje współprac, dzięki którym mam okazję poznać wiele nowości. O wszystkim możecie przeczytać na mojej stronie.
Wcześniej pisałam o tym, że kosmetyki kupuję tylko w stacjonarnych sklepach, a w sumie drogeriach. Mam dwie ulubione - Rossmann oraz Hebe. Każda z nich ma swoje wady i zalety. Rossmann znajduje się najbliżej mojego miejsca zamieszkania, Hebe niestety nie mam aż tak blisko, ale równie często zaglądam do niej.
Raz w miesiącu robię przegląd moich kosmetyków, to co zużyte wyrzucam, a to co się kończy zapisuję na kartce. Mam to szczęście, że w obecnym miejscu zamieszkania do skrzynek na listy wrzucane są ulotki reklamowe, a wśród nich między innymi ulotki z różnych drogerii. W ciągu dnia, gdy już obiad ugotowany, mieszkanie posprzątane - mam czas dla siebie. W tym momencie biorę się za spisywanie listy zakupów nie tylko spożywczych, ale również i kosmetycznych. Ulotki pozwalają mi na spokojne przejrzenie różnych promocji, ale także zapoznanie się z nowościami. Dzięki temu nie muszę stać długo przy półkach sklepowych, ani siedzieć przy laptopie, by stworzyć listę zakupów. Ulotkę w każdej chwili mogę odłożyć na bok, a nawet zabrać ją ze sobą do auta i przeglądać w trakcie podróży (przecież nie wszyscy mają możliwość zabierania laptopa z internetem w każde miejsce). Gdy już wybiorę się na zakupy do drogerii lubię, gdy zaraz po zapłaceniu dostaję różne niespodzianki od kasjerki. W Drogerii Hebe dostaję za każdym razem mnóstwo próbek różnych kosmetyków oraz gazetę. Obsługa jest na tyle miła i uprzejma, że w momencie, gdy stoję przy półce i zastanawiam się nad zakupem np. kremu, który jest dla mnie nowością - proponuje próbki, by sprawdzić, czy dany kosmetyk będzie dla mnie odpowiedni. Rzadko kiedy spotykam się z czymś takim. Chodząc po wielu drogeriach zazwyczaj spotykam się z nakłanianiem na zakup danego produktu. W momencie, gdy mam wątpliwości Pani zaczyna nakłaniać mnie do zakupu i zachwalać kosmetyk. Całe szczęście, w Drogerii Hebe tego nie ma. Wielkim plusem jest fakt iż posiadam kartę Hebe, dzięki której mam możliwość zakupu ulubionych kosmetyków w promocji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 My World by Dagmara Rek , Blogger