Bo miłość też musi mieć swoje święto!

Sklepy przepełnione kwiatami oraz słodkościami w kształcie serduszek. Na ulicy pełno zakochanych par, które na każdym kroku się przytulają i całują. Obcy ludzie nadzwyczaj mili, uczynni, uśmiechnięci. Poranek wyjątkowo słoneczny, taki pełen miłości i radości. Czuć, że w powietrzu unosi się miłość. Miłość nie tylko do ukochanej osoby, ale także do innych ludzi. Dzisiaj, podobnie jak przed Świętami da się wyczuć uprzejmość innych ludzi (przynajmniej ja takie coś zauważam). Często słyszę i czytam, że Walentynki to zagraniczne święto, którego tak naprawdę nie powinno się obchodzić. Jeszcze częściej widuję napisy na zdjęciach, które są umieszczane na portalach społecznościowych, że Walentynki są głupie oraz że uczucia powinno się okazywać każdego dnia, a nie tylko w ten jeden dzień. 


Po części zgadzam się z takimi stwierdzeniami. W końcu nie powinno się ukrywać swoich uczuć, a słodkie "Kocham Cię" tuż o świcie od ukochanej osoby sprawia, że dostajemy powera na resztę dnia. Gesty czułości takie jak buziak, przytulenie, czy złapanie za rękę podczas spaceru powinno być oczywistością, a przede wszystkim czymś co wykonujemy bez zastanawiania się. Z drugiej strony Walentynki mogą być bardzo pomocne osobom nieśmiałym. To właśnie tego dnia mamy okazję stać się bardziej odważnymi i wyznać miłość osobie, do której od dłuższego czasu coś czujemy. Wydaje nam się, że skoro jest Dzień Miłości, to nawet gdy ukochana osoba nie odwzajemni naszych uczuć, nie ośmieszymy się tak bardzo jak w inne dni.
Zastanawiam się dlaczego Walentynki są tak negowane przez tak ogromną liczbę osób. Przecież Dzień Babci i Dziadka, bądź Dzień Mamy i Taty również obchodzimy - a przecież rodziców i dziadków powinno się kochać każdego dnia, prawda? A mimo wszystko celebrujemy te dni z naszymi rodzinami i nikt nie robi z tego żadnego problemu, nikt nie neguje tych dni. A Dzień Kobiet? Przecież ten dzień również staramy się jakoś celebrować i cieszymy się, gdy dostaniemy od facetów jakiś drobny prezent czy bukiet kwiatów. Każde święto ma swój dzień i właśnie każde z tych świąt staramy się uczcić jak najlepiej się da. Dlaczego więc nie świętować miłości właśnie w Walentynki?
Spójrz teraz na swoją rodzinę! Ten jeden, najważniejszy i najprzystojniejszy facet siedzi obok Ciebie, a Wasz owoc miłości bawi się w swoim pokoju. No właśnie... owoc miłości! Pamiętasz Wasze początki? Motyle w brzuchu, drżenie rąk podczas spotkań, uśmiech, który nie schodził Ci z twarzy. Ciebie i Twojego męża połączyła miłość, tak wiem, że to było dawno temu i teraz przewracasz oczami i masz już dość tego co piszę, ale... w końcu przyznasz mi rację, prawda? To właśnie dzięki Waszej miłości zrodziło się nowe życie. Zrodził się ktoś, kto jest podobny do Was i kogo kochacie nade wszystko.
Widzisz, wszystko zaczęło się właśnie od tego jednego słowa - MIŁOŚĆ!
Ale czy pielęgnujesz ją każdego dnia? Czy okazujesz mężowi jakieś uczucia? Często piszę o tym, że żyjemy w czasach, gdzie minuty, godziny, dni lecą jak szalone. Praca, obowiązki zajmują nam każdą chwilę. Bywa tak, że wieczorami nie mamy siły na nic, ze zmęczenia padamy na łóżko i od razu zasypiamy. W całym tym pędzie zapominamy o tym co najważniejsze. Właśnie między innymi dla takich osób powstał Dzień Świętego Walentego. Teraz masz szansę by zająć się tą osobą, którą kochasz. Osobą, która wywróciła Twoje życie do góry nogami. Osobą, z którą dzielisz swoje smutki i radości.
Pomyśl chwilę i odpowiedz na pytanie: "Kiedy ostatnio byłaś z mężem na kolacji we dwoje?", albo "Kiedy gdziekolwiek byłaś z mężem sam na sam?"
No właśnie! Sama nie pamiętasz kiedy to było. Właśnie dzisiaj masz okazję spędzić wieczór z kimś kogo kochasz. I nie wykręcaj się, że nie masz czasu, że są dzieci, obowiązki. Dla osób, które chcą coś osiągnąć, nie ma żadnych wymówek. A od zawsze wiesz, że Dzień Zakochanych wypada 14 lutego, więc masz szansę przygotować się o wiele wcześniej.
By celebrować miłość nie potrzeba drogich prezentów, wystarczy wygodna kanapa, szybka kolacja (może być zamówiona pizza). Nie musisz być ubrana w elegancką sukienkę, musisz być przede wszystkim sobą. Wyjmij z komody album ze zdjęciami, zacznijcie oglądać i wspominać. A może masz schowane listy, które pisał do Ciebie ukochany - również weź je ze sobą i zacznijcie czytać razem. Wydaje Ci się, że po tylu latach razem miłość wypaliła się, więc teraz masz doskonałą okazję by rozpalić ją na nowo. Nie myśl o pracy, o obowiązkach - pomyśl o Was i o tym co Was łączy (nie mówię o kredycie). Macie mnóstwo wspomnień, o których bardzo rzadko rozmawiacie. Pamiętasz jak Twój mąż zaskoczył Cię czymś? A może ciągle wzruszasz się, gdy pomyślisz o Waszych zaręczynach?
Mam wrażenie, że teraz sama powróciłaś myślami do jakiegoś miłego wspomnienia z dawnych czasów i się uśmiechasz. I bardzo dobrze! Właśnie chodzi mi o to, byś nie zapomniała w tym całym zabieganym świecie o tym co najważniejsze! 

Doskonale wiem, że miłość okazuje się każdego dnia w różny sposób - wspólnie zjedzony posiłek, troska, wyniesienie śmieci, czy naprawienie cieknącego kranu. Ale czy każdego dnia mówisz mężowi, że kochasz go i jesteś z nim szczęśliwa? Czy każdego dnia patrzysz na niego tak jak patrzyłaś na samym początku? Czy każdego dnia doceniasz to co robi dla Ciebie, dla Was? Wyznawanie miłości "w biegu" nie jest niczym romantycznym, czasami może się wydawać, że mówimy miłe słowa z przyzwyczajenia, bądź obowiązku. Przynajmniej raz do roku zastanówcie się wspólnie nad tym co osiągnęliście, spiszcie plany na dalsze wspólne życie. Doceńcie siebie i kochajcie się nade wszystko! 


"Miłość nie polega na wzajemnym wpatrywaniu się w siebie, ale wspólnym patrzeniu w tym samym kierunku.." 


Będzie mi bardzo miło, gdy udostępnisz ten wpis w swoich mediach społecznościowych. 

Każdy Wasz komentarz, udostępnienie czy like na moim fanpage --> My World by Dagmara Rek sprawia, że mam powera, by pisać dla Was dalej!

4 komentarze:

  1. Zgadzam się z Tobą. Miłość powinno się pokazywać na co dzień, ale miłym gestem są kwiaty, drobny prezent czy wyjście do restauracji. Na co dzień często nie ma czasu, sił, chęci, ale walentynki są takim pretekstem do spędzenia czasu razem i nieważne czy spędzimy je w kinie, w parku czy przed tv, ważne, że razem. Single często negują ten dzień, czasem mam wrażenie, że z zazdrości. Co za dużo to nie zdrowo, więc nie lubię też przeginania w drugą stronę i za dużo słodkości.
    Moja przyjaciółka pokłóciła się z facetem o prezent czego kompletnie nie potrafię zrozumieć. Ja w życiu nie zrobiłabym mężowi przykrości mówiąc, że podarunek od niego mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele lat mi zajęło zrozumienie, że słowa "Kocham Cię" nic nie znaczą.... jeżeli nie idą za nimi czyny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Według legendy zwyczaj ten zapoczątkował święty Walenty, który osadzony w więziennej celi, wzruszył się prośbami swego dozorcy, ojca niewidomej córki i przywrócił wzrok ślepej dziewczynie. Legenda mówi dalej, że gdy prowadzono go na ścięcie, przesłał jej list pełen otuchy i błogosławieństw, podpisany od Twojego Walentego. Do Polski ten „światowy” zwyczaj celebrowania walentynek ugruntował się dopiero w latach dziewięćdziesiątych XX wieku od razu zdobywając licznych zwolenników zwłaszcza wśród młodzieży. Ale nie ma co się dziwić temu szaleństwu. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że w Polsce tradycje walentynkowe pierwotnie miały inny – religijny wymiar. Jeszcze w pierwszej połowie ubiegłego wieku, głównie na Kurpiach, w dniu świętego Walentego, odbywały się uroczystości wotywne w intencji chorych. Święty Walenty jest więc nie tylko patronem zakochanych, ale i umysłowo chorych. Nie ma co się jednak dziwić, miłość jakby nie było trochę przypomina chorobę psychiczną.

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak, ja też zawsze używam argumentu w postaci Dnia Ojca/Matki/Babci/Dziadka, gdy ktoś mówi, że miłość powinno okazywać się codziennie :) Walentynki to bardzo miłe i urocze święto i bardzo je lubię, nawet jeśli zdarza się tak, że nie mam go z kim obchodzić. I bardzo podoba mi się cytat na końcu <3

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My World by Dagmara Rek , Blogger