Przeszłość zostaw za sobą, to przyszłość jest najważniejsza!

Czas ucieka, jesteśmy coraz starsi, w głowie pełno myśli... Analizujemy to co się wydarzyło, myślimy o tym co byśmy chcieli osiągnąć. Planujemy, obiecujemy sobie, że nasze życie za tydzień, za miesiąc, za rok będzie inne. Mimo wszystko stoimy w miejscu. Nasze życie nie zmienia się, bo nic nie robimy w kierunku zmian. Lenistwo, obawy, brak motywacji sprawia, że nie potrafimy, nie chcemy zrobić kroku w przód, mimo iż w głębi duszy mamy "idealne" życie, życie takie jakie sobie "wymarzyliśmy".




Rozłąka, pierwsza nasza tak długa rozląka po prawie 8 latach sprawiła, że oboje zaczęliśmy inaczej patrzeć na siebie, na nasz związek, na nasze małżeństwo. Przede wszystkim zmiany zaszły we mnie. Nie chcę patrzeć w tył, chcę zostawić przeszłość (która mimo wszystko była dla mnie idealna), chcę czegoś nowego, chcę pewnych zmian. Chcę realizować swoje pragnienia, chcę byśmy razem spełniali nasze "marzenia". Po dwóch latach małżeństwa zmieniły się nasze priorytety, cele. Dojrzeliśmy bardziej, okresliliśmy nasze plany co do najbliższych lat. Wcześniej były tylko i wyłącznie obiecanki, że zmienimy to czy tamto. Teraz będzie inaczej! Nie chcemy stać w tym miejscu co teraz stoimy. Chcemy czegoś wiecej...
"Nic się nie dzieje bez przyczyny" - moje ulubione zdanie... Wierzę, że wszystko ma swój czas, do wszystkiego trzeba dorosnąć, dojrzeć. Nie można zmieniać swojego życia na siłę, bo ktoś Ci coś każe, bo ktoś już coś osiągnął w Twoim wieku, wiec Ty też musisz. NIE! Ty i tylko Ty jesteś odpowiedzialna za swoje życie i tylko Ty masz prawo decydować o nim.

Rusz się i jeżeli masz ochotę to wprowadź zmiany. Bądź zdecydowana, bądź sobą. Nie przeszłość a przyszłośc jest najważniejsza!

Zmieniaj świat, zmieniaj siebie!
"Idź tak, by ślady Twych stóp przeżyły Ciebie".


4 komentarze:

  1. Bardzo motywacyjnie dziś. Czasem trzeba dać ludziom porządnego kopa. Bravo za wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, tak sobie myślę, że jednak nie każdy może zaplanować przyszłość. Są osoby, które nie wiedzą nawet, co przyniesie jutro.. czy będę wstanie w ogóle wstać z łóżka? Osobiście wolę nie wybiegać daleko w przyszłość, bo nigdy nie wiadomo, co przyniesie nam jutro. Pod pewnym względem warto żyć chwilą, ale oczywiście są też aspkety, o które warto zadbać. Ciężko tak napisać ogółem co mam na myśli do końca, jednak mam nadzieję, że zrozumiesz o co mi chodzi :)
    "Żyj tak, jakby jutra miało nie być"
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem najważniejsze, to znaleźć motywację w sobie. Jeśli taka będzie, jesteśmy w stanie zmienić naprawdę wiele. Wystarczy chcieć. I nie odkładać tego na potem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeszłości nie zmienimy, na przyszłość mamy wpływ - choć trochę ograniczony. Jestem jak najbardziej zdania, że jesteśmy odpowiedzialni za swoją przyszłość i mamy siłę w sobie, by ją kreować. Niemniej jednak zbytnie skupianie się na przyszłości może powodować, że zapominamy o dniu dzisiejszym. Natomiast jeśli planowanie przyszłości, określanie celów sprawia, że następnie skupiamy się na tym, co obecnie wokół nas - pracujemy nad sobą, rozwijamy się, wprowadzamy zmiany - właśnie wtedy kreujemy swoją przyszłość. Jak to mówią - nie idzie się do przodu patrząc wstecz :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My World by Dagmara Rek , Blogger