Peeling + maska do stóp Efektima

Od pewnego czasu używam peelingi do stóp. Na początku były to kosmetyki z Avonu, lecz teraz, gdy mieszkam daleko od rodziców (mama jest konsultantką Avonu) musiałam zakupić coś w drogerii. Nie wiedziałam na co się zdecydować. Po kilku minutach przeglądania półek sklepowych pomyślałam, że skuszę się na peeling z maską do stóp Efektima.



"Kremowy peeling stworzony dla nowoczesnych kobiet. Działa szybko i skutecznie, bez konieczności przeprowadzania żmudnych i czasochłonnych zabiegów.
Peeling na bazie kwasu migdałowego, kwasu mlekowego oraz oleju sojowego, który zawiera również witaminę E. Peeling reguluje odnowę komórkową, złuszczając wierzchnie warstwy naskórka (zrogowacenia), przywraca stopom ich zdrowy wygląd, pozostawiając skórę miękką i gładką. 
Maska - na bazie gliceryny, mocznika, parafiny, wyciągu z bergamotki, masła shea oraz Dermosoft Decalact. Maska intensywnie zmiękcza i dogłębnie nawilża przesuszoną i zrogowaciałą skórę stóp. Po jej zastosowaniu popękana skóra na piętach staje się wygładzona, miękka i miła w dotyku. Ponadto posiada działanie bakteriobójcze i przeciwgrzybiczne. Jest także ukojeniem dla przemęczonych i bolących stóp."

Jestem bardzo zaskoczona peelingiem, nie spodziewałam się efektów po pierwszym użyciu. Sądziłam, że stopy potrzebują przynajmniej dwóch- trzech aplikacji, by uzyskać idealnie gładką skórę (a wiadomo, że skóra na stopach jest grubsza niż na pozostałych częściach ciała i to dwukrotnie). Wystarczy jedno użycie peelingu i możemy uzyskać świetne efekty. Skóra jest delikatna i w dodatku nawilżona. Jedno opakowanie peelingu jak i maski spokojnie wystarczy, aby wsmarować je w stopy... oraz w dłonie. Produkt nie uczula, nie powoduje podrażnień. Jest idealny nawet do wrażliwej skóry. 
Maska wygładza stopy oraz nawilża. Ja nie stosowałam tych dwóch produktów jeden po drugim. Tak jak pisałam, sam peeling nawilża stopy, więc nie miałam potrzeby użycia maski. Maskę potraktowałam jako krem i zużyłam na noc następnego dnia (po nałożeniu grubej warstwy na stopy, założyłam skarpetki i tak pozostawiłam na całą noc).
Podoba mi się opakowanie, które jest idealnie do zabrania w podróż. Wiadomo - my kobiety, uwielbiamy mieć przy sobie dużo kosmetyków - tu, dzięki jednorazowej saszetce nie dość, że zaoszczędzimy miejsca w torbie podróżnej, to dodatkowo zadbamy o siebie i swoje stropy w trakcie wyjazdu. Minusem jest to, że trzeba mieć przy sobie coś ostrego (nóż, nożyczki), by móc otworzyć saszetki. 

Plusy:
- peeling nawilża i delikatnie złuszcza naskórek
- nie podrażnia
- mała saszetka idealna do podróży
- tani
- widać efekty już po pierwszej aplikacji
- maska doskonale nawilża stopy
- neutralny zapach

Minusy:
Nie zauważyłam.

Dostępność:
drogerie

Cena:
ok. 3zł

Pojemność:
2x7ml

Czy kupiłabym produkt raz jeszcze?
Tak






2 komentarze:

  1. Fajny produkt, na plus, że dobrze nawilża.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze zastanawiałam się, jaka jest różnica między peelingiem do ciała, do stóp i do rąk. Ale jakaś jest, bo efekty są różne :D Chyba w końcu skuszę się i wypróbuję jakiś peeling dedykowany stopom.
    A z saszetkami w podróż to super pomysł, ja zawsze biorę ze sobą jakieś próbki balsamów do ciała, kremów, mydeł, by nie nosić tych ciężkich opakowań ze sobą :D
    Zapraszam do mnie: http://aleksandrarw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My World by Dagmara Rek , Blogger