Związek na odległość - wywiad z Marleną.

Wiele par/małżeństw żyje na odległość. Najczęściej do wyjazdu zmusza ich sytuacja finansowa. Wiadomo - za granicą można więcej zarobić, lecz.. czasu bez rodziny nikt nie odkupi i za żadne pieniądze. Inni są z wyboru w związkach na odległość, a jeszcze inni nie mają wyjścia i musza mieszkać osobno ze względu na wiek, rodziców, szkołę... Rozstania bywają bolesne, powroty są pełne radości. Postanowiłam zapytać młode żony, matki, dziewczyny jak radzą sobie z samotnością, co robią, aby nadal ich miłość trwała. Zapraszam do przeczytania wywiadu z Marleną, która prowadzi bloga:http://zonaimamabyc.blogspot.com/.

Zapraszam do śledzenia mojej strony, codziennie będzie się pojawiać nowy wywiad.


1. Opowiedz coś o sobie
Mam na imię Marlena. Mam 25 lat. Jestem mamą dwójki dzieci : Oliwka 5 lat oraz Kacper 3 lata. Prócz tego studiuję ostatni rok studiów magisterskich na kierunku pedagogika o specjalizacji resocjalizacja. Moim hobby jest prowadzenia bloga Żoną być. Bezrobotna , niebawem poszukująca pracy marzeń. Miła, pomocna, przyjacielska ale też wybuchowa i pyskata :)

2. Ile czasu jesteś ze swoim partnerem?
Z moim Z. jestem 7 lat. 


3. Jak się poznaliście?
Poznalismy się gdy ja chodziłam z jego kumplem a on z moją kumpelą :P

4. Co sprawiło, że partner zdecydował się wyjechać?
 Brak funduszy na utrzymanie rodziny.

5. Ile kilometrów Was dzieli?
Około 1100 km.

6. Jak radzisz sobie z rozłąką?
Różnie... Niby jest dobrze, "lecę" żyjąc swoim życiem ale przychodzi zawsze czas kryzysu. Wtedy nie wychodzę z łóżka cały dzień, oglądam komedie romantyczne i ryczę :P

7. Co robisz, czym się zajmujesz, gdy Twój partner jest poza domem?
Głównie prowadzę dom i wychowuję nasze dzieci. Studiuję weekendowo oraz bloguję. 

8. Jak często się kontaktujecie?
Codziennie.

9. Czy w Waszym związku są kłótnie?
Tak , ale jak to mówią nie ma związku bez kłótni.

10. Opowiedz o Waszych sposobach na rozwiązywanie tych kłótni. 
Hmmm różnie najczęściej jest tak że staramy się zrozumieć potrzebę i problem tego drugiego. U mnie zazwyczaj szybko to przebiega. Z mężem jest trochę gorzej ponieważ on jest sceptycznie nastawiony do spraw uczuciowych. Np. Jesli ja mówię mu że czego potrzebuje to on że ja schizuje ale po jakimś czasie zorientuje się że to co mówiłam to nie zachcianka tylko coś co mnie boli lub coś czego mi brak.

11. Czy zastanawiałaś się nad tym, aby przeprowadzić się tam, gdzie jest Twój partner?
Tak wiele razy. Ale to nie jest takie proste. Firma w której pracuje nie przewiduje mieszkań rodzinnych a zas swojego wynając nie może bo oni wymagają wynajmu od nich skorou nich pracuje i koło się zamyka.

12. Jak wygląda Wasze życie, dni po powrocie partnera do domu?
Różnie... Czasem jest idealnie az chce się żyć a czasem to istny tajfun który przechdzi przez moje uporządkowane życie.

13. Jakie są dobre strony związków na odległość? (według Ciebie)
Dobra strona związku na odległośc hmmm mniej prania ? :P No jedynie coś takiego że mniej do prac w domu. 

14. Jakie są złe strony związków na odległość? (według Ciebie)
Przede wszystkim wychowanie dzieci . Matka nie jest w stanie zastąpic roli ojca nawet jeśli jest najlepszą mamą na świecie... Tak wiec wychowanie takie negatywnie wpływa na rozwój dzieci. U jednych jest to mniej u drugich bardziej zauważalne. Kolejna sprawa to tęsknota, brak możliwości przytulenia się. pocałunku, brak wsparcia męża, brak kontaktu czysto fizycznego.

5 komentarzy:

  1. Ciekawe odpowiedzi :) Dla mnie plusy związku na odległość to akurat nie mniej prania, bo pranie i tak przywozi jak wraca ale za to spokój w domu, mniej bałaganu, mam dostęp do pilota i całe łóżko dla siebie :D Minusów z kolei nie ma dużo, choć są sytuację że przydał by się np. kiedy nie mogę słoika odkręcić czy gorzej się czuję a mieszkając na wsi muszę np. drewno narąbać i przynieść - i tu odczuwam ten brak mężczyzny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zycie na odleglosc na pewno nie jest proste.Ale nie chciala bym sie o tym przekonac ;) Fajny wywiad =D

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam ludzi, którzy potrafią żyć na odległość latami. Ja nie potrafiłabym. Wiem, bo próbowaliśmy i stwierdziliśmy, że to nie dla Nas.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepsze "jak się poznaliście" hahah oszty szatanico jedna :D podziwiam Cię ... jesteś mega dzielną kobietą ! mam nadzieję, że kiedyś Wam się uda być codziennie "razem" ... i słowo "rozłąka" odejdzie w zapomnienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja żyję podobnie od 2 miesięcy z przerwą tygodniowa. Nie nadaję się do takiego życia. Też mam dwójkę dzieci i sytuacja nas zmusiła do delegacji męża.... Racja plusem jest mniej prania ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My World by Dagmara Rek , Blogger