Świat pędzi do przodu - Ty zwolnij !

Świat pędzi do przodu a ludzie razem z nim. Ciągle słyszy się "nie mam czasu", "jeszcze tyle do zrobienia a ja już nie mam sił". Ale czy jest warto pędzić tak bez utraty tchu, bez czasu wolnego dla siebie, dla rodziny?
A co my robimy każdego dnia? Dalej pędzimy, tak naprawdę za niczym.. Pranie, sprzątanie, gotowanie, odrabianie z dziećmi lekcji - a gdzie w tym całym natłoku zadań czas tylko i wyłącznie dla siebie?

                            

Denerwuje mnie gadanie "jak będziesz miała dzieci to będziesz inaczej mówiła". Nie prawda ! Trzeba umieć się zorganizować, ustalić jakieś zasady w domu. I nie mów mi, że się nie da !




Wyobraź sobie taką sytuację. Masz dwoje dzieci - powiedzmy jedno chodzi do podstawówki, czy gimnazjum, drugie ma hmm.. 3-4 lata, mąż pracuje. Wstajesz rano, zaprowadzasz dziecko do szkoły, wracasz sprzątasz i gotujesz obiad. W międzyczasie młodsze dziecko bawi się, albo śpi. Gdy Twoja starsza pociecha wraca ze szkoły, albo czekacie na męża, albo jecie obiad teraz. Dziecko idzie na dwór, albo odrabiać lekcje, Ty w tym czasie robisz dalej to co trzeba w domu - o ile nie zrobiłaś tego wcześniej. Wieczorem możecie pojechać do dziadków, albo zaprosić znajomych.



Gdy regularnie sprzątasz - nie masz dużo do roboty. "Ale się naprałam dzisiaj" - przecież pralka pierze za Ciebie, a rzeczy, które musisz wyprać ręcznie - pierz na bieżąco, np. zaraz po kąpieli. Odkurzać możesz raz na dwa dni. A w sobotę porządki robicie rodzinnie - każdemu przydzielasz zadanie, wtedy sprawniej Ci to pójdzie. Zakupy możesz robić też raz w tygodniu. W sobotę albo niedzielę spisujesz menu na kolejny tydzień, obiady, podwieczorki i kolacje, spisujesz potrzebne produkty, wtedy jedziecie na duże zakupy na cały tydzień. Każdego dnia jedynie idziesz po chleb do sklepu.



Jeżeli masz małe dziecko - ono większość czasu śpi, a Ty masz czas na uporządkowanie wszystkiego. Starsze dziecko częściej bawi się i biega po domu. Możesz dac mu równiez zadanie podczas domowych porządków, ścieranie kurzy (dzieci lubią pomagać, uwierz mi).



Czas wolny zorganizować się da, tylko tego trzeba naprawdę chcieć. Spójrzcie wiele lat wstecz, na nasze babcie - często było tak, że miały 6 dzieci (jakie były czasy nie trzeba mówić), a dawały sobie radę ze wszystkim, mimo, że praktycznie niczego nie było. Miały czas na rozmowy z sąsiadkami, na jakieś zabawy. Nikt nie narzekał..



Spójrz na dzieci sasiadów. "Kasia była taka malutka dopiero"- pomyślisz. "A Krzyś ma już żonę i dzieci, a pamiętam, że dopiero do komunii szedł". Tak, czas tak szybko leci, że Ty tego nie zauważasz nawet.



Teraz usiądź i zastanów się.. Czy warto tak pędzić i mówić, że się nie ma czasu? Spójrz na kwiaty, słońce, drzewa - doceń to, że wszystko tak szybko się zmienia. Zacznij więcej czasu spędzać z bliskimi, bo gdy ich zabraknie będziesz miała wyrzuty sumienia. Zwolnij, przystopuj. Nie ugotuj raz obiadu, ale wyjdź z rodzinką gdzieś do baru, spędźcie ten czas miło. Zamiast cały dzień sprzatać wybierz się z ukochanymi na wycieczkę rowerową. A może odwiedź dawno nie widzianych krewnych. Ucieszą się na Twój widok. Znajdź czas tylko i wyłącznie dla siebie. Zostaw męża z dziećmi (tak wiem, że Ty potrafisz zrobić wszystko najlepiej, ale niech on czasami sam wykąpie dzieci, nakarmi), a Ty umów się z koleżanką na ploteczki, albo do kosmetyczki.



Życie w pędzie nie wnosi nic! Zwolnij, a będziesz szczęśliwsza !!

6 komentarzy:

  1. Prawda.. czs tak szybko ucieka że nie zauważamy małych rzeczy, a potem już wszyscy tacy starzy.. a ja nawet życia nie użyłam.. ale niestety to prawda.. każdy chce się dorobić a potem jest z ręką w nocniku

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy do końca chodzi o pęd a raczej o nasz kobiecy perfekcjonizm. Chcemy znaleźć czas na wszystko i być idealnymi matkami i żonami. A doba ma niestety 24 godziny i ani minuty więcej...

    OdpowiedzUsuń
  3. No niestety muszę się z niektórymi rzeczami nie zgodzić. Moje pierwsze dziecko bardzo mało spało, a co za tym idzie ja też. Dla niewyspanej osoby czasem nawet drobne rzeczy zajmują o wiele więcej czasu, nie mówiąc już o koncentracji czy dobrym humorze. Mój najmłodszy maluszek śpi, uwaga, 3-5 h na dobę. Masakra! Niestety jak mąż pracowałby dalej nie byłoby szans nic ogarnąć, jeśli cały dzień słyszysz tylko ryk. No i niestety jeśli dwójka dzieciaków się sama bawi, to niestety też nie oznacza, że można się zająć innymi sprawami - dobrze wiem, jakie pomysły mają 3, czy 5latki. Oczywiście zgadzam się, że podstawą jest dobra organizacja, bez tego nie będziemy mieć nawet chwili na herbatkę, ale z drugiej strony są dzieci i dzieci - jedno będzie spać cały dzień, a drugie w tym samym czasie nie da 5 minut spokoju. Zgadzam się z twoim zdaniem, że czasem trzeba rezygnować z niektórych rzeczy - i oby to nie był czas z rodzinom. Sprzątanie czy pranie nie ucieknie, a na rozmowy z dzieckiem, w końcu czas minie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam sie z tym co piszesz ....Dobra organizacja i konsekwencja w działaniu to droga to spokojnego wychowywania dzieci gdzie nie ma mowy o jakimś tam poświęcaniu a wspólne obcowanie z dziećmi jest czymś przyjemnym i odprężającym. Mój były mąż nauczył mnie dobrej organizacji jak nikt na świecie umiał zadbać o mój wolny czas .... Wychowałam dwoje dzieci prawie że rówieśników i nigdy nie było tak że nie miała bym czasu dla siebie

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się ten cytat: "Życie w pędzie nie wnosi nic! Zwolnij, a będziesz szczęśliwsza !!" Chętnie zwolnię :) Pozdrawiam i życzę wolniejszego wieczora

    OdpowiedzUsuń
  6. "Jeżeli masz małe dziecko - ono większość czasu śpi, a Ty masz czas na uporządkowanie wszystkiego. Starsze dziecko częściej bawi się i biega po domu. Możesz dac mu równiez zadanie podczas domowych porządków, ścieranie kurzy (dzieci lubią pomagać, uwierz mi)."

    Och, jak ja bardzo bym chciała, żeby było tak, jak piszesz:) nawet nie wiesz, jak bardzo :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My World by Dagmara Rek , Blogger