"Pod mocnym Aniołem" - film z przekazem..

Alkohol (według słownika języka polskiego) to napój o właściwościach odurzających.
Alkoholizm (według słownika języka polskiego) to nałóg picia alkoholu.


Dwie nazwy, dwa słowa, które stale goszczą w naszym prywatnym słowniku. Zauważcie, że nie ma dnia, abyśmy nie wypowiedziały, któregoś ze słów. Dodatkowo zwróćcie uwagę na to, że idąc na imprezę - nie ważne czy to są spotkania rodzinne czy przyjacielskie - tam również znajdziemy coś co ma procenty. Czyli możemy śmiało przyznać, że świat kręci się wokół alkoholu, bo czy to sklep, czy telewizja - tam ciągle to jakieś nowości piwa, wina, czy wódki. Ale nie o tym tu będzie mowa..





W tamtym roku byłam w kinie na filmie "Pod mocnym aniołem". Oglądając zwiastun filmu sądziłam, że będzie to komedia, dlatego z wielką chęcią wybrałam ten oto film. Myliłam się.. Nie było dla mnie w nim nic śmiesznego, lecz.. tragicznego wręcz.

W filmie widzimy upadek człowieka - znanego pisarza. Pod wpływem alkoholu traci on wszystko to co osiągnął. Traci również swoją miłość. Jest wysyłany na wszelkiego rodzaju odwyki, lecz niestety to nie przynosi efektów. Po wyjściu idzie do sklepu, kupuje kilka piw i wódkę. Cała akcja pokazuje tam w sumie to samo - odwyk, wyjście, dalsze picie, odwyk, wyjście, picie itd. Aż w końcu zdaje sobie sprawę, że stracił już naprawdę wszystko, stoczył się na samo dno - zgłasza się sam na leczenie.
Tak, wiem, że ten film jest wstrząsający, ale pokazuje on prawdziwe życie, nic w nim nie jest ubarwione.


Pić alkohol zaczynamy już będąc nastolatkami. Idziemy na imprezę, koledzy kupują sobie piwo to myślicie, że aby zostać w gronie swoich przyjaciół musicie też coś wypić. Błędne myślenie.. Tak z imprezy na imprezę, później już nie wyobrażacie sobie zabawy bez alkoholu. A uwierzcie mi - bez procentów można bawić się o wiele lepiej niż z nimi. Stajemy się pełnoletni, dorośli, zaczynamy chodzić na bankiety, spotkania rodzinne, święta, chrzciny, urodziny.. Wszędzie towarzyszy nam alkohol - ot takie przyzwyczajenie, że jak spotkanie to picie. Hmm.. fakt czasami jedno piwo może rozluźnić atmosferę, ale.. nie od razu cała zgrzewka, czy tzw. krata. Od tego właśnie się zaczyna - niewinne ilości alkoholu wlewane do organizmu, następnie organizm domaga się coraz to większych ilości, aż.. nadchodzi ten czas kiedy bez alkoholu nie potrafimy funkcjonować. To się zaczyna uzależnieniem od alkoholu, pospolicie mówiąc - alkoholizmem.

Pieniądze, które zarabiamy tracimy na napoje z procentami, zadłużamy się, sprzedajemy rzeczy, które znajdują się w domu, a czasami to nawet zabierają nam dom przez długi. Rodzina się od nas odwraca, przestajemy dbać o siebie, "zarastamy brudem", nie mamy przyjaciół, znajomych.. Zostajemy sami z chęcią wypicia kolejnego piwa, wina, wódki, koniaku, szampana - czy czegokolwiek co ma procenty. Poznajemy ludzi na naszym poziomie - czyli też alkoholików, czy może łagodniej mówiąc - uzależnionych od napojów wysokoprocentowych. Zdarza się, że zaczynamy kraść, żebrać o pieniądze.. Jesteśmy na samym dnie, z którego można się odbić tylko za pomocą leczenia odwykowego. Jeżeli jesteśmy ludźmi o silnej woli i psychice uda nam się to, a w szczególności jeżeli widzimy zauważamy nasz problem i żałujemy tego co zrobiliśmy.
Taki obraz zna chyba każdy z nas. Widzieliście albo w swojej rodzinie, albo wśród znajomych, czy też nieznajomych stojących pod sklepami.
Bardzo mało osób myśli o zjawisku powszechnie znanym w XXI wieku - alkoholizmie. Nie wszyscy zdają sobie sprawę jak bardzo jest to groźna "choroba". Bardzo mnie cieszy, że powstał ten film. Dzięki niemu możemy zobaczyć cała przemianę człowieka, który jest uzależniony. Widzimy jak pomału, każdego dnia traci to co posiada najcenniejsze. Ten film powinien obejrzeć każdy, a przede wszystkim młodzież - film jest od lat 15.
Drodzy rodzice - poświęćcie czas oraz pieniądze - zabierzcie swoje dziecko do kina na film "Pod mocnym aniołem". Obejrzyjcie go wspólnie, a następnie porozmawiajcie o nim w domu. Jest to bardzo pouczający film, który daje nam wiele do zrozumienia, który pozwala na chwilę zadumy nad własnymi czynami oraz drogami, które możemy wybierać. To od Was samych zależy jaką drogą pójdziecie, czy wybierzecie szczęśliwe życie u boku ukochanej osoby, czy zdecydujecie się na imprezy grubo zakrapiane alkoholem, które MOGĄ ALE NIE MUSZĄ prowadzić do uzależnienia. Pamiętajcie - wszystko zależy od Was samych i od silnej woli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 My World by Dagmara Rek , Blogger