Teściowie - wrogowie czy przyjaciele?

Miłość, małżeństwo – myślisz, że w Waszym związku będziesz tylko Ty i On, lecz nie zapominaj, że ślub bierzesz także z jego rodziną, a dokładniej jego rodzicami. Czy chcesz, czy nie oni będą stale w Waszym życiu, a nawet i wiele razy będą decydowali za Was – niestety tacy są teściowie.











Dla Was obojga jest to krepująca i niezbyt przyjemna sytuacja. Ale nie możecie nic zrobić. Czy ich akceptujemy czy nie, musimy mieć do nich szacunek z racji tego, że są rodzicami naszego wybranka serca, ale nie tylko, są ludźmi jak każdy z nas, a przecież każda osoba chce być szanowana przez innych. Przyjęło się, że teściowie są źli, dlatego też można znaleźć wiele dowcipów na ich temat.

Żona do męża:
- Kochanie, a wiesz, że mamusia była wczoraj u tego słynnego dentysty?
- Tak? A co, kanały jadowe jej udrażniał?  

Deszcz meteorytów. Obserwują zięć i teściowa. Zięć pomyślał życzenie.  Teściowa nie zdążyła...  

To tylko przykładowe zgryźliwe dowcipy, ale potrafią pokazać nam co tak naprawdę społeczeństwo myśli o rodzicach wybranka bądź wybranki.  Jest to stereotyp. W prawdziwym życiu można znaleźć wiele przypadków i historii, że teściowa może być wspaniała, a nawet może zastępować matkę, natomiast teściu może być najlepszym przyjacielem zięcia. Nawet jest ustanowione święto, nazwane Dniem Teściowej, które „Powstało na wyraz szacunku i wdzięczności synowej lub zięcia wobec teściowej lub świekry za ich obecność, zainteresowanie i pomoc w wychowaniu dzieci, utrzymaniu wspólnego gospodarstwa domowego, rozwiązywaniu problemów itp." Warto w ten dzień iść z bukietem kwiatów do swojej ukochanej, bądź też nie – teściowej.
Takie gesty mogą Was do siebie zbliżyć, teściowa być może zauważy, że nie jesteś taka zła, jak Cię wcześniej oceniała. Nie lubicie się, z teściową? Najchętniej byś omijała ją z daleka? A może ona wcale nie jest taka zła, jak Ci się wydaje. Spójrz na to z innej strony i postaraj się z nią zaprzyjaźnić. Może zmienisz o niej swoje zdanie.  
Teściowie są to ludzie trochę obcy, na których młodego człowieka skazał los. Oni maja swoje przyzwyczajenia, swoje pomysły na życie, swoje ulubione dania. A współmałżonek ich dziecka wchodzi w zorganizowany domosystem i od razu go zaburza... Bo przecież syn stał się mężem - czyli zmieniła się diametralnie jego rola. Córka staje się żoną i ma całkiem odmienne obowiązki niż do tej pory. Musisz ich poniekąd zrozumieć i czasami postawić się na ich miejscu. Jak Ty byś na pewne rzeczy reagowała? Recepty na dobre kontakty z teściami nie ma. Każdy musi indywidualnie podchodzić do tego, ponieważ każdy z nas ma inny charakter.
Ja mam super teściów. ;) Czasem mamy inne zdanie, poglądy, ale przecież to normalnie w relacjach międzyludzkich. Najważniejsze, że nasze stosunki są bardzo zażyłe i zawsze możemy na siebie liczyć. Naprawdę, super mi się trafiło. ;) Zresztą, mój mąż ma takie same relacje z moimi rodzicami”-  przyznaje Patrycjaa na forum familie.pl

Kwadracik dodaje, że dla niej teście to: „Ani wrogowie ani przyjaciele. Mogę na nich liczyć, ale nie mogę powiedzieć, ze są dla mnie jak rodzice. Nasze stosunki są dobre, ale zgrzytów jest wiele. Niemniej szanuję ich i cenię.”

W całkiem innej, przykrej sytuacji była Femmefatal: „Nie utrzymujemy kontaktu- jak zaszlam w ciaze(przed slubem) i stwierdzili ze moj syn to bachor, nawet na chrzest nie przyjechali nic, po slubie chcieli zyc z nami normalnie ale my juz nie chcemy”

Jak widać, z teściami można być i najlepszym przyjacielem, ale i też największym wrogiem. Poznając ich trzeba zrobić dobre wrażenie na sobie, ale przede wszystkim być zawsze sobą, nie można udawać kogoś, kim się nie jest.

Chcesz porozmawiać na ten temat i opowiedzieć jak to jest u Ciebie? Zapraszam na nasze forum: http://www.familie.pl/Forum-4-338/m751876-1,Tesciowie-wasi-wrogowie-czy-przyjaciele.html





Artykuł napisany przeze mnie na portalu rodzinnym Familie.pl

3 komentarze:

  1. Moi przyszli teściowie jawią się raczej negatywnie, nie mają poczucia, żeby w ogóle przejmować się swoim synem, a jeżeli chodzi o pomoc to już w ogóle. Dostał kiedyś od nich dwie konserwy z lidla kiedy mnie nie było w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. moja przyszła teściowa na początku była miła, bo chyba myślała, że to nic poważnego. A z każdym miesiącem była mniej zadowolona z mojej relacji z jej synem:/ W dodatku ostatnio próbowała dac mi do zrozumienia, że lepiej jakbym go sobie darowała (!). To taki typ zaborczej mamuśki, która gdy orientuje się, że jej dzieciątka chcą się usamodzielnić to zaczyna się w niej odzywać instynkt macierzyński;p Bo teściu całkiem normalny facet.

    OdpowiedzUsuń
  3. No ja trafiłam cudownie. Ja i moja przyszła teściowa to podobne osoby. Co jak co ale nigdy się tak z nikim nie dogadywałam.

    http://malenkafotografia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My World by Dagmara Rek , Blogger