Wszyscy mają MAMBĘ - mam i ja !!

Wszyscy mają MAMBĘ - mam i ja !!

Dzieciństwo - kojarzy mi się ono z grami - a w szczególności MARIO na Pegasusie, zabawami w podchody, czy w dwa ognie ( niektórzy mówili na to zbijany ), zbieraniem karteczek - miałam aż dwa segregatory tego, oraz oczywiście ze smakiem gum MAMBA.

Ostatnio w Biedronce, na półkach promocyjnych zobaczyłam oto takie coś:


Aż mi ślinka poleciała na ich widok. Od razu musiałam zakupić jedno opakowanie, które.. nie było ostatnim, po przyjściu do domu - ubrałam się i zaś poszłam po te oto gumy. Zakupiłam jeszcze 3 opakowania. 
Nie mogłam się doczekać, aż otworze je i spróbuje. Bardzo chciałam przypomnieć sobie smak dzieciństwa i sprawdzić, czy faktycznie smakują tak jak kiedyś. 
Nie myliłam się ! Są fantastyczne ! Smak pozostał i wspomnienia wróciły. 
Od razu zaczęłam od :


MAMBY truskawkowej - uwielbiam jej smak ! Przypomniało mi się lato, słońce, zabawy ze znajomymi pod blokiem i zawsze w kieszeni ONA !
Tak się "wkręciłam" w te gumy, że zjadłam z dwa takie małe opakowania. Niestety smak wiśniowy oddałam mojemu narzeczonemu, ponieważ nie lubię wiśni. Mimo wszystko, uwielbiam MAMBĘ, no i wszędzie, gdzie jestem w sklepie, jej szukam !

A Wy jakie macie wspomnienia z dzieciństwa?

Uwielbialiście MAMBĘ, tak jak ja?

Przypominam o Niebieskooka testerka  - zapraszam do polubienia !!
Mandarynkowe masło do ciała - BingoSpa

Mandarynkowe masło do ciała - BingoSpa

Zaległych recenzji mam pełno. Kosmetyków również multum, a czasu brakuje. Ostatnio zaczęłam pisać recenzje i chować je na kartkach, lecz niestety brakuje mi chwili, aby tu dodać te opinie.

Tym razem przetestowałam:

Program Nowości

Program Nowości

Ostatnio rozpoczęłam pisanie recenzji od tyłu. Powinnam pochwalić się, że i mnie wybrali do testowania kosmetyków w "Programie Nowości", ale nie wytrzymałam i napisałam recenzje perfumu Katy Perry.

A więc:
Pewnego dnia odebrałam taką oto paczkę:


Spodobało mi się opakowanie, od razu wiedziałam, że znajdę tam moje wybrane produkty i będzie ich dużo.

Zapewne chcecie wiedzieć co tam się w niej znalazło..?

Proszę bardzo, to są moje produkty:

1. Herbata Teekanne- aromatyzowana herbata zielona o smaku imbiru i cytryny
2. Świeca zapachowa w szkle.
3. Lenor płyn do płukania.
4. Balsam - księżycowa poświata na skórze.
5. Mascara
6. Olejek do ciała.
7. Perfum Katy Perry.
8. Lakier do paznokci.


Pierwszą recenzję już macie poniżej. Kolejne będą ukazywały się systematycznie.

A Wy już wypróbowaliście swoje produkty..?
aromatyzowana herbata zielona o smaku imbiru i cytryny - See more at: http://www.rossnet.pl/Produkt/Teekanne-Green-Tea-Ginger-Lemon-aromatyzowana-herbata-zielona-o-smaku-imbiru-i-cytryny-35-g,325933,1970#sthash.DtU5Lc2v.dpuf
Rimmel Extra Pop Lash - mascara

Rimmel Extra Pop Lash - mascara


Opinia producenta:

Tusz do rzęs extra wydłużający, super pogrubiający. Tusz na każdą okazję - umożliwia nałożenie nawet kilku kolejnych warstw i stworzenie różnych typów makijażu, od bardzo dyskretnego po mocny i wyrazisty. Zawiera specjalną kombinację hydrożeli, które wyjątkowo skutecznie zapobiegają sklejaniu się rzęs nawet po nałożeniu kilku kolejnych warstw. Dostępny w kolorze czarnym i brązowym.

Opis produktu:
Linia maskar Rimmel Extra Super Lash została wzbogacona o nowy wariant Extra POP Lash extreme black. Istne "must have" w każdej kosmetyczce. Rzęsy staną się pogrubione, a głęboka czerń nada im jeszcze więcej wyrazistości i blasku. Rzęsy idealne pokryte, bez grudek, dzięki specjalnej formule.
- See more at: http://www.rossnet.pl/Produkt/Rimmel-Extra-Pop-Lash-czarny-Mascara-8-ml,325236,1647,1#W3cuYz1/NdBk9Cs0xo43CQ


Woda Toaletowa Katy Perry - Killer Queen

Woda Toaletowa Katy Perry - Killer Queen

Ten post zacznę troszkę od tyłu. Zapewne wiele z Was ma okazję być testerką w "Programie Nowości" na stronie rossnet.pl.
Ja również do tych szczęściar należę. Teraz powinnam umieścić post ogólny - z tego co wybrałam sobie do testowania, a następnie po kolei opisywać każdy produkt. Zrobię wyjątek i zacznę od najcudowniejszej wody jaką miałam okazję przetestować.

Za górami, za lasami żyła sobie księżniczka Józefina, która kochała kosmetyki. W zimny, deszczowy dzień siedziała patrząc w okno i marzyła o królewiczu, który przyjechałby po nią na białym rumaku. Aż tu nagle.. Puk, puk - do drzwi. Księżniczka przestraszyła się.
Kto tam? - pyta.
"Józefino, jam jest Twym wymarzonym księciem - nazywam się Romuald. Przyjechałem do Ciebie z odległej krainy i przywiozłem Ci prezent".
Księżniczka otworzyła drzwi, wpuściła księcia do pokoju - wzięła od niego prezent. Od razu zaczęła rozpakowywać go. Ujrzała piękne czerwone pudełeczko:




Copyright © 2014 My World by Dagmara Rek , Blogger